Czasami w ciągu dnia czujemy się zmęczeni. W większości przypadków chodzi o brak tlenu lub wody. Woda jest nośnikiem większości składników w organizmie. Jednym z głównych powodów zmęczenia jest brak wody. A więc pierwsza rada – pij dużo wody. DUŻO wody. Twój umysł będzie funkcjonował znacznie lepiej i będziesz mieć więcej energii.
Wody powinno się pić tyle, aby mocz przynajmniej raz dziennie był przezroczysty.
Ważna uwaga – herbata, kawa, soki nie są traktowane przez organizm tak, jak woda. Rozpoczynają się procesy trawienia. Pisząc „woda” mam na myśli wodę.

Gdy pijesz mało wody, kwasy i toksyny nie są rozpuszczane i odpowiednio wydalane. W związku z tym, następuje zakwaszenie organizmu i czerwone krwinki (które transportują tlen w organizmie) sklejają się i tlen nie jest skutecznie rozprowadzany. Organizm, aby dotlenić organizm zwiększa ciśnienie krwi. Notoryczne zwiększanie ciśnienia może prowadzić do nadciśnienia. Aby zmniejszyć zakwaszenie organizmu, przede wszystkim pij dużo wody. Czerwone krwinki będą funkcjonować osobno i skuteczniej rozprowadzać tlen (tu polecam zrobić sobie badanie żywej kropli krwi). A wygląda to tak (po lewej sklejone krwinki, po prawej odseparowane)

Jeśli pracujesz przy komputerze, niewiele się ruszasz, to najprawdopodobniej brak ruchu, a dokładnie brak TLENU jest druga główną przyczyną Twojego zmęczenia. Druga rada – dotleń organizm. Można to zrobić kilkunastominutowym spacerem, szybkim chodem, albo szybciej – biegiem, 50. przysiadami, 30. pompkami. W ten sposób nie tylko zwiększysz ilość tlenu w płucach, ale dzięki zwiększonemu ciśnieniu rozprowadzisz go po ciele.

Jeżeli nie możesz wykonać ćwiczeń, dobrze jest chociaż zrobić ćwiczenia oddechowe. Świetnym sposobem jest jogiczny „oddech ognia”. Jest to bardzo szybki, silny oddech, niesamowicie dotleniający organizm.
http://www.youtube.com/watch?v=2ThMAJfiR5M&feature=related
(nie musisz tego robić z językiem na wierzchu :) Chodzi o sam oddech – zwróć uwagę, że jest szybki, i mocny). Podczas jego wykonywania skup się na pępku – za każdym razem, gdy robisz wYdech mocno przyciągnij pępęk, siłą mięśni, do kręgosłupa. Wystarczy 1. minuta porządnie wykonanego oddechu ognia dla silnego efektu.

Inną opcją jest ćwiczenie oddechowe, które promuje Tony Robbins. Bierzesz wdech X czasu, trzymasz oddech 3*X i wydychasz w czasie 2*X. A więc, jeśli przyjmiemy za podstawową jednostkę 5. sekund, to będzie to: wdech przez 5s, trzymaj przez 15s, wydech przez 10s. Powtórz ćwiczenie 3-5 razy. Fajne efekty :)

Inna, ostatnio bardzo promowana opcja, to krótka drzemka, tzw. „power nap”. A więc kolejna rada – krótki, ale intensywny sen. Znajdujesz miejsce, gdzie nikt nie będzie ci przeszkadzać. Ustawiasz budzik na 20 minut i odpływasz. Dzięki takiej krótkiej drzemce niesamowicie zwiększa się Twoja koncentracja, uwaga i skupienie, ponieważ pozwalasz swojemu ciału dotlenić mózg.

Aby zasnąć jak najszybciej, proponuję wykonać ćwiczenia hipnotyczne polegające na rozluźnianiu poszczególnych części ciała, jedna po drugiej. Zacznij od rozluźniania stóp, po czym skup się na łydkach, kolanach, udach, itd. aż dojdziesz do czubka głowy. Rób to bardzo powoli. Możesz też stosować tę metodę, jeśli masz wieczorem problemy z zaśnięciem. Pomaga ona w koncentracji uwagi i odrzuceniu wszelkich myśli, które mogą przeszkadzać przed snem. Gdy złapiesz się na tym, że Twoja myśl podążyła w innym kierunku, nie przejmuj się, po prostu wróć do danej części ciała i kontynuuj.
Więcej informacji znajdziesz tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Power_nap
Mówi się, że takich drzemek powinno się robić kilka razy w ciągu dnia. Daje to większe efekty, niż wypicie kawy. A przede wszystkim – nie ma skutków ubocznych. Pytanie tylko, czy masz możliwość zdrzemnięcia się w ciągu dnia.
Czasami lepiej jest odpocząć przez 20. minut i zebrać siły do intensywnej, wytężonej pracy, niż męczyć się przez kolejnych kilka godzin.

Główne powody zmęczenia w pracy – za duża ilość kofeiny. Każda kawa, yerba, herbata początkowo pobudza, ale zawsze musi przyjść wyrównanie. Jeśli oczekuję od siebie wydajności dzięki kofeinie, to jakimś kosztem. Po pierwszym kopie przyjdzie wielki dół – czas na rekonwalescencję. Sposobem, aby to zminimalizować jest wypicie dużej ilości wody. Sprawdziłem – działa.
Mówi się, że po jednej filiżance espresso należy wybić duży kubek czystej, niegazowanej wody, aby organizm miał wystarczającą ilość płynów na wyrzucenie kawy z organizmu.

Ogólne niewyspanie. Nie dziw się, że jesteś zmęzczony, jeśli położyłeś się spać o 2. w nocy i wstałeś o 6. Podstawą jest porządne wyspanie się.

Przejedzenie. Nie dziw się, że jesteś zmęczony po obiedzie. Organizm rozpoczyna trawienie i większość energii kierowana jest do żołądka. Jeśli jesz ciężko (mięso, smażone potrawy) i dużo, będziesz zmęczony bardziej niż po zjedzeniu lekkiego, niewielkiego posiłku. Jeśli chcesz pracować intensywnie – warto o tym pomyśleć.